Padło hasło: ciepły kocyk, nie ważne kolory, najważniejsze żeby grzał😁:
Wyciągnęłam wszystkie włóczki ciepłe i gryzące, no i się zaczęło😱:
Oczywiście Lola była pierwszą testerką:
Po skończeniu szukałam miejsca do zrobienia zdjęć kocykowi w całości, bo wyszedł spory 210 x 180 cm i wpadłam na pomysł żeby zrobić w plenerze, obleciałam całe osiedle wyszukując ciekawych miejsc:
Najważniejsze, że nowa właścicielka zadowolona😁❤️:
Kolejne dwa kocyki zaczęte i plany na trzeci😁.
A między nitkami:
Historia jednej rodziny, ich dzieje w nowym miejscu, wzloty i upadki, śmiech i łzy, a wszystko z falami Bałtyku pod stopami...
Pozdrawiam cieplutko i serdecznie Wszystkich do mnie zaglądających, do miłego 👋 😘 ❤️ 🍀 🌷.
Małgosia.

















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz