Czapki robię cały rok, zostają mi włóczki z poprzednich projektów plus tona resztek i powstają takie kolorowe twory. Tym razem znalazłam dwa motki kupione kiedyś w Tedi i pierwszy pomysł 🤔, oczywiście czapka, prosta, pojedynczym ściągaczem:
Kolory same się poukładały 😁.
Zostało sporo włóczki, to sięgnęłam do wora i powstała następna:
Zieleń dodała wyrazistości kolorom, to tą metodą powstała kolejna:
Resztek ubywa, to teraz przyszła kolej na czarny kolor:
Niby takie same, a każda inna🤔:
Zapasowa kupka się powiększa, a zmiejszają zapasy 😁.
Między nitkami czytam:
Życie pod zaborami nigdy nie było łatwe, ale zawsze trzeba mieć nadzieję, że będzie się żyło w wolnym kraju.
Pozdrawiam cieplutko i serdecznie Wszystkich do mnie zaglądających, do miłego 👋 😘 ❤️ 🍀.
Małgosia.
















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz