Dzisiaj pierwszy dzień jesieni. temperatury się ustabilizowały i nastał czas na wycieczki rowerowe:).
Z tej okazji uszyłam koleżance wkład do koszyka rowerowego:
Miało być prosto, a zarazem ładnie, bo to nowy rower, nowy koszyk...
Agnieszka sama wybrała materiał, a ja zatroszczyłam o dodatki.
Maszyna poszła w ruch...
Biały rower, biały koszyk, pierwsza wersja miała być w kolorach lata, dużo intensywnych kolorów, ale stanęło na klasyce...
Biel i granat zawsze są na czasie:).
Pojemny koszyczek, zmieści się co nie co na jesienny piknik, albo zakupy po drodze:).
Uwielbiam precyzyjne wykończenia, "wszystko musi być dopięte na ostatni guzik", jak mawiała moja Babcia.
Niedziela, słonko, będzie przejażdżka wśród spadających liści...
Czytajmy każdego dnia, książka jest dobra na wszystko:)).
W życiu nie zawsze jest tak, jak się wydaje, drugie dno, jest dnem, od którego można się odbić.
Zacząć nowy rozdział w życiu.
Czasami sami sobie komplikujemy życie, a przecież tak szybko mija. Łapmy ulotne chwile:)).
Dzisiaj krótko, idę cieszyć się wolnym dniem, może upiekę serniczek...
Pozdrawiam Wszystkich ciepło i jesiennie:).
Małgosia.
Tylko raz przejdę przez ten świat. Przeto dobro, które mogę czynić, dobroć, którą mogę okazać innemu - niechaj wypełnię teraz. Obym nie zaniedbał tego, nie zwlekał. Bo nie będzie mi dane powtórzyć tej drogi
Katarzyna Enerlich, Prowincja pełna smaków.
Obserwatorzy
niedziela, 23 września 2018
sobota, 8 września 2018
Tęczowa sowa:).
Kolejna chusta wyskoczyła z pod szydełka, tym razem w tęczowych kolorach:
Długo się namyślałam nad wzorem do tej włóczki, podejść było kilka, ale ten mnie zauroczył i poszło, a że to chusta dla mojej córci, to podsyłałam Jej zdjęcia z postępów :
Troszeczkę zaszalałam, ale udało mi się ją skończyć:
Nawet przyroda ją zaakceptowała:
Zosia nie mogła się doczekać kiedy się nią otuli:):
A to tytułowa sowa:
Kolejna chusta ukończona, a jeszcze kilka przede mną, za jakiś czas pokażę następną:).
Coś do poczytania:):
Co zrobić z prześladującym nas pechem? Bohaterka po prostu z nim żyje. Przecież życie nie może być idealne, bo byłoby okropnie nudne:)).
Trzy siostry, każda inna, ale wszystkie spragnione miłości. Czasami losowi trzeba pomóc i uwierzyć w siebie, a odrobina szaleństwa temu sprzyja:).
Idzie jesień, na moim tarasiku też ją widać:
Kończy się dzień, jutro niedziela, więc życzę Wszystkim cudownej ,słonecznej niedzieli:)).
Pozdrawiam serdecznie:).
Małgosia.
Długo się namyślałam nad wzorem do tej włóczki, podejść było kilka, ale ten mnie zauroczył i poszło, a że to chusta dla mojej córci, to podsyłałam Jej zdjęcia z postępów :
Troszeczkę zaszalałam, ale udało mi się ją skończyć:
Nawet przyroda ją zaakceptowała:
Zosia nie mogła się doczekać kiedy się nią otuli:):
A to tytułowa sowa:
Kolejna chusta ukończona, a jeszcze kilka przede mną, za jakiś czas pokażę następną:).
Coś do poczytania:):
Co zrobić z prześladującym nas pechem? Bohaterka po prostu z nim żyje. Przecież życie nie może być idealne, bo byłoby okropnie nudne:)).
Trzy siostry, każda inna, ale wszystkie spragnione miłości. Czasami losowi trzeba pomóc i uwierzyć w siebie, a odrobina szaleństwa temu sprzyja:).
Idzie jesień, na moim tarasiku też ją widać:
Kończy się dzień, jutro niedziela, więc życzę Wszystkim cudownej ,słonecznej niedzieli:)).
Pozdrawiam serdecznie:).
Małgosia.
niedziela, 2 września 2018
Woreczek bieliźniany nr 12 i 13 dla szalonej dziewczyny:)).
Było hasło "wyjeżdżam i potrzebuję woreczków", dla mnie to wyzwanie, więc musiałam sobie poradzić:)):
Przed wyjazdem trzeba zrobić zakupy, więc czeka nas wyprawa:
Przyjaciel u boku nieodzowny:)):
Miało być tylko kilka drobiazgów!
Torebkę wzięłam za małą:)):
Uf! Udało, się teraz tylko zostało pakowanie:).
Wykończenie, jak zawsze delikatne:).
I zapakowany:).
Drugi woreczek troszeczkę mniejszy 23,5x39cm , ale zmieści sporo:
Już wiadomo co w nim będzie... szpilki się nie zmieszczą:)).
Haftowałam moimi ulubionymi jedwabnymi nićmi:).
Sugestia oczywista, tylko pończoszki, mogą być w paseczki:).
Jeszcze wykończenie...
...i gotowe, można się pakować na wielki wyjazd:).
Mija kolejny miesiąc mojego zmagania się z "czerwonym domkiem":
Kilka krzyżyków bliżej końca:).
Wakacje się skończyły, ale od czytania nigdy nie robię sobie wolnego:
Myślałam, że to lektura wakacyjna, ale jednak nie. W dzisiejszym świecie jest tak wiele zła, jednak zdarzają się cudowne chwile:).
Druga część również zaskakująca.
Obie czytają się na bezdechu:).
Tak zaczął się wrzesień:
6.25 to piękna pora żeby zacząć kolejny dzień:).
Takie widoki mam na co dzień:).
Dzisiaj już nie było tak pięknie:
Słońce nie mogło się przebić przez poranne mgły:
A jednak udało się:
Będzie piękny dzień:)).
Idzie jesień, pajączki zaczęły pleść swoje delikatne sieci...
Czas wracać do rzeczywistości, jutro zaczynamy kolejny tydzień, już wrześniowy:).
Pozdrawiam wszystkich cieplutko i słonecznie:)).
Małgosia.
Przed wyjazdem trzeba zrobić zakupy, więc czeka nas wyprawa:
Przyjaciel u boku nieodzowny:)):
Miało być tylko kilka drobiazgów!
Torebkę wzięłam za małą:)):
Uf! Udało, się teraz tylko zostało pakowanie:).
Wykończenie, jak zawsze delikatne:).
I zapakowany:).
Drugi woreczek troszeczkę mniejszy 23,5x39cm , ale zmieści sporo:
Już wiadomo co w nim będzie... szpilki się nie zmieszczą:)).
Haftowałam moimi ulubionymi jedwabnymi nićmi:).
Sugestia oczywista, tylko pończoszki, mogą być w paseczki:).
Jeszcze wykończenie...
...i gotowe, można się pakować na wielki wyjazd:).
Mija kolejny miesiąc mojego zmagania się z "czerwonym domkiem":
Kilka krzyżyków bliżej końca:).
Wakacje się skończyły, ale od czytania nigdy nie robię sobie wolnego:
Myślałam, że to lektura wakacyjna, ale jednak nie. W dzisiejszym świecie jest tak wiele zła, jednak zdarzają się cudowne chwile:).
Druga część również zaskakująca.
Obie czytają się na bezdechu:).
Tak zaczął się wrzesień:
6.25 to piękna pora żeby zacząć kolejny dzień:).
Takie widoki mam na co dzień:).
Dzisiaj już nie było tak pięknie:
Słońce nie mogło się przebić przez poranne mgły:
A jednak udało się:
Będzie piękny dzień:)).
Idzie jesień, pajączki zaczęły pleść swoje delikatne sieci...
Czas wracać do rzeczywistości, jutro zaczynamy kolejny tydzień, już wrześniowy:).
Pozdrawiam wszystkich cieplutko i słonecznie:)).
Małgosia.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















































