Wiem, wiem, to dopiero lipiec, a ja myślę o listopadzie😱. Przygotować się trzeba, a to chwilę trwa, więc dziergam, bo chętnych coraz więcej na dziergane czapeczki😁. Wyrabiam resztki, a ich zamiast ubywać, przybywa, więc praca wre🙂:
Zachciało mi się warkoczyków😁.
Teraz idę w błysk:
A może z czerwienią🤔:
Paski też w modzie😁:
Kolejne czapki w planach i robocie😁.
A między nitkami tym razem kryminały:
Wciągające od pierwszej strony, kończąc jeden tom sięga się po następny😁.
Pozdrawiam cieplutko i serdecznie Wszystkich do mnie zaglądających, do miłego 👋 😘 ❤️ 🍀.
Małgosia.



















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz