Obserwatorzy

niedziela, 22 marca 2020

Przygotowania.

Święta w tym roku będą inne, mniej rodzinne, bo nie wszyscy dojadą, ale od czego technika, zobaczymy się i usłyszymy, a co za tym idzie trzeba się do nich przygotować😁.
Mycie okien obowiązkowe, a czyste można udekorować:


Zajączek zamknięty w jajku, lekko przewrotne, ale urocze:


Ozdobi każde miejsce w czasie Świąt:


A u mojej koleżanki Zosi już wkicał na świeżo umyte okno.




Drugi zajączek już czeka na swoje miejsce😁



A tutaj jajko niespodzianka🤩.
Mam nadzieję, że takie zawieszki choć odrobinę ocieplą ten świąteczny czas.

Żeby za dużo nie myśleć i zająć czymś ręce zaczęłam kolejną chustę:


Będzie półokrągła i bardzo ażurowa, ale to za jakiś czas.

W kąciku czytelniczym kolejna pozycja:


Po jakimś czasie wracam do tego autora, akurat tę pozycję czytałam kilkanaście lat temu i teraz odkrywam ją na nowo.

Jeszcze chwila odpoczynku i zacznę się przygotowywać do kolejnego dnia pracy,oby był spokojniejszy niż poprzednie.
Każde wyjście z domu kosztuje mnie coraz więcej nerwów, ale może jutro będzie lepiej 🙂

Pozdrawiam Wszystkich, bądźmy dla siebie dobrzy i uważajcie na siebie ❤️.

Małgosia.


niedziela, 15 marca 2020

Wiosenne szydełko🌷

Po chorobie nie mam ochoty na duże robótki, więc zaczęłam dłubać maleństwa na przywołanie wiosny:


Coś pomiędzy dzwonkami, a konwaliami, jeszcze kilka chwil i zakwitną😁.
Zanim to się stanie taką zawieszkę można powiesić w oknie, na ścianie lub drzwiach:




Chociaż wcześniej zakwitną tulipany:





Dosyć szybko mi to idzie, już zaczęłam kolejne, a nawet zaszalałam z kolorami, ale pokażę je w następnym poście.

Staram się także delektować książkami:


Druga część, równie wciągająca, jak pierwsza. Dalsze losy Katarzyny i Igora, oraz ich synów w zawierusze II wojny światowej. Nawet nie wiem kiedy minęło ponad 700 stron. Wiem, że już jest trzecia część obejmująca dzieje kolejnego pokolenia rodziny Kaledinów. Za jakiś czas z pewnością przeczytam.

Jak to dobrze, że dzień coraz dłuższy, mogę jeszcze poszaleć na szydełku nie forsując za bardzo oczu.
I czas zabrać się do przygotowań do jutrzejszego dnia pracy.
Życzę Wszystkim spokojnych dni, choć żyjemy w niespokojnych czasach😍.

Pozdrawiam cieplutko😘.

Małgosia.

niedziela, 1 marca 2020

Woreczek bieliźniany nr 29 - urodzinowy❤️.

Co można podarować ukochanej kobiecie, która ma prawie wszystko?
Okazało się, że woreczka bieliźnianego jeszcze nie ma 😁.
Z takiej okazji musiał być szczególny hafcik, po burzy mózgów decyzja zapadła:


Ten kolor i ten wzór i zaczęłam stawiać krzyżyki:




 Troszeczkę żmudnie mi to szło:



 Jednak wytrwałość górą:




 Udało się 😍:


Wykańczanie też zajęło kilka chwil:


I oto jest gotowy, jeszcze tylko pakowanko



Prezent u osoby obdarowanej, mam nadzieję, że będzie służył, jak najlepiej.


W tym roku trochę wolno idzie mi czytanie, nie wiem, czy to niemoc, czy książki za grube😂.


Druga część równie interesującą, jak pierwsza, każdy z Nas boryka się z problemami, ale są tacy, którzy z premedytacją ich przysparzają.
Życie nigdy nie jest czarno-białe.

Na koniec troszeczkę kolorów, to mój domek dłubany od lat😁:





Pierwsza marcowa niedziela troszeczkę słoneczna, odrobinę wietrzna, ale w miarę ciepła, a na zakończenie zaczyna padać☹️.
Jeszcze chwila odpoczynku przy popołudniowej kawie i trzeba zacząć przygotowania do nadchodzącego tygodnia.

Pozdrawiam Wszystkich tu zaglądających i do następnego razu 🤗😘.

Małgosia.

niedziela, 23 lutego 2020

Kwietna chusta.

Dzisiejsza pogoda nie zachęca do spacerów, wieje, pada, szaro, buro i ponuro, ale przy awaryjnym wyjściu z domu niezastąpiona będzie ciepła chusta.
Tym razem wymyśliłam, że kolejna musi mieć ciekawy motyw.
Szalejąc po Pintereście wpadł mi ciekawy wzór kwiatowy, jak to u mnie bywa musiał swoje odleżeć, a teraz okazał się bardzo interesujący.
Druty w ręce i poleciało:


Pierwsze koty za płoty😁.
Rozpoczęło się dłubanie, bo lewa strona to ścieg francuski, środek kwiatowy, a prawy podwójnym ryżem.


Dopiero przy kolejnym kwiatku zaczęło mi się podobać to co robię.


Chwilami robótka robiła za pledzik.



Miałam nawet pomocnicę, kotka Lusia chętnie przysypiała pod robótką, kontrol jakości musiała być😋.



Dłubanie szło mi mozolnie, bo nie zawsze jest czas, albo coś innego muszę podgonić, albo dopadnie mnie drutowstręt😱.



I wreszcie jest, wymęczona, ale skończona, nawet udało mi się ją zmierzyć, to jedyne 190x90, czyli średniej wielkości.




Zosia także miała udziały w tworzeniu chusty, bo przecież prezentacja jest najważniejsza 😍.
Jedna zakończona, a następne rozpoczęte, albo w planach, bo przecież w zależności od materiału chusty są całoroczne.

Między jednym rzędem, a drugim udało mi się troszeczkę poczytać:



Dawno nie czytałam nic tej autorki, ale powrót był udany. Książka o życiu przeszłym, teraźniejszym, o zmaganiach, radościach i smutkach, taka do refleksji.

Ostatnia niedziela lutego zapłakana, może marcowa będzie lepsza😁.

Pozdrawiam Wszystkich tu zaglądających cieplutko😘.

Małgosia.







niedziela, 16 lutego 2020

Woreczek bieliźniany nr 28 - imieninowy🌷

Najlepszy prezent, to prezent zrobiony własnoręcznie i takim sposobem powstał kolejny woreczek bieliźniany:


Tym razem motyw kwiatowy, a raczej ziołowy, bo to przecież szałwia.


A zaczęło się tak nieciekawie😁.
Efekt końcowy okazał się cudowny.



Każda roślina może być zachwycająca, a tym bardziej gdy wyhaftowana jest na lnie.


Woreczek jeden z większych, bo o wymiarach 27x35cm.


Tutaj gotowy do wyjścia z domu i oddania się w obdarowywane ręce 😍.
Już wiem, że bardzo się spodobał.

Między jednym krzyżykiem, a drugim udało mi się przeczytać kolejną książkę:


Wspaniała książka o przeszłości, przyszłości, zmaganiu się z teraźniejszością, o wszystkich odcieniach miłości i wygraną w tle.

Nawet nie wiem kiedy minęła ta niedziela, a już czas przygotowywać się trzeba do kolejnego tygodnia.

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i do następnego razu 🤗❤️.

Małgosia.