Obserwatorzy

niedziela, 13 sierpnia 2017

Cieplutko...

Lato w tym roku Nas nie rozpieszcza, a już teraz w sierpniu wieczory i poranki są coraz chłodniejsze, więc czas najwyższy zaopatrzyć się w coś cieplutkiego:


Sezon dziergano-włóczkowy rozpoczęty, u mnie kamizelką:).
Kamizelka klasyczna, ale za to ze wzorem ostatnio przeze mnie ulubionym, czyli irlandzki warkocz.


Tył prosty oszukanym ryżem(na prawej stronie oczka: 1 prawe, 1 lewe, a na lewej wszystkie prawe).


Obowiązkowe kieszenie, u mnie wpuszczane.


Pachy wykończone plisą ze ściągacza.


Dekolt malutki żeby było cieplej, trochę się nakombinowałam, żeby równo wyszedł mi warkocz.


Ogólnie może być:))). nie zdążyłam przyszyć guzików, bo nowa właścicielka zabierała kamizelkę w podróż i na miejscu miała je przyszyć. Z tego co się dowiedziałam kamizelka ociepla letnie wieczory:).

Jak zwykle chwalę się moim obrazkiem, coraz więcej na nim widać:)):


Jeszcze daleko do końca, ale robi się coraz ciekawiej:).




W kąciku czytelniczym dzisiaj:


Czy w XXI wieku można tak bardzo "zniewolić" kobietę?
Czy dobrobyt może dać szczęście?
Wyrwanie się z pod kurateli ojca i męża jest ciężkie, ale możliwe.



Pierwszy tom tryptyku trzyma w napięciu od pierwszej kartki do ostatniej, a przyjaźń Natalii i Niny godna podziwu, pomimo dużej różnicy wieku. Fotografka i siostry Drop potrafią narozrabiać, a Szprot Je musi ratować:)).

Na dzisiaj koniec i czas do łóżka, bo jutro kolejny pracujący dzień:), ale wtorek mam wolny i znajdę choć kilka chwil, żeby poczytać Wasze blogi:).

Pozdrawiam Wszystkich serdecznie i cieplutko:).

Małgosia.

poniedziałek, 24 lipca 2017

Woreczki bieliźniane 6...w duecie.

Kolejne woreczki poszły w świat, tym razem zrobiłam dwa. Tym samym wzorem, ale za to dodatkowe nici, oprócz jedwabnych dobrana kolorystycznie mulina, a najważniejsze toto, że wykorzystałam dwa różne kawałki lnu:


Pierwszy woreczek z delikatniejszego materiału i dlatego haft taki eteryczny:


Cudownie mi się haftowało, bo irysy to kwiaty z mojego bukietu ślubnego:).


Cała reszta tak, jak w poprzednich woreczkach, czyli koronka i sznureczki:



Drugi woreczek bardziej wyrazisty:


Od razu widać, że len innego gatunku:



Myślę, że ten woreczek ma także swój urok:)).


Ostatnim czasem nie chwaliłam się postępami w hafcie mojego domku, więc to nadrabiam,
na koniec maja było tak:



Widać dym z komina, którego niema:)).
Na koniec czerwca to się zmieniło:



W lipcu dłubię powoli, ile mi się udało wyhaftować pokarzę w następnym poście.


Tegoroczne lato na Pomorzu nas nie rozpieszcza, więc zamiast wylegiwania się na plaży zalegamy w fotelach z dobrą herbatką i książką w rękach, tym razem polecam:


To kontynuacja "Sielsko i diabelsko", życie na prowincji wcale nie jest takie nudne, a wręcz odwrotnie, dzieje się bardzo wiele. Świetna lektura na letnie niepogody:)).

Druga książka z przekazem optymizmu:


W każdym wieku mamy szansę na szczęście, choć chodzi ono krętymi drogami, troszkę śmieszno, troszkę straszno;)).
Podobno jeszcze tydzień kiepskiej pogody, a później już tylko lato, lato i lato...
Jednak nie zapominajmy o książkach, bo dzięki nim możemy przenieść się w inny świat, choć u nas za oknem byle jak:)).

Koniec na dzisiaj, jutro rano pobudka o 5.30 i do roboty:)), a roboty multum, a zwłaszcza na drutach, kolejny post druciany.

Pozdrawiam Wszystkich cieplutko, bo chłodny wieczór u nas i serdecznie, bo czuję się dobrze w Waszym towarzystwie:)).
Małgosia.



sobota, 24 czerwca 2017

"Szara Dama"

Ufff! Powstała "Szara Dama", jej koleżankę białą pokazywałam jakiś czas temu, teraz przyszedł czas na szarości:






Jak zwykle nie mając okrągłego stołu zaczęłam kombinować:









Czuję się, jak akrobata, ale efekt mnie zadowala, jeszcze kilka szczegółów:










... i pakowanko:





Zamykamy wieko i "Szara Dama" rusza w świat:)):





Szydełko jednak nie zostaje bezrobotne, za kilka chwil rozpocznę coś nowego, ale o tym potem:)).


Kącik czytelniczy otwarty:





Kolejna książka mojej ulubionej autorki, odkryłam Ją ponad 10 lat temu i bardzo lubię do Niej wracać.
Tym razem o zaczynaniu od nowa, ileż razy można?





Przedwojenny Lwów i okolice opisane świetnym językiem. Wspomnienia młodej dziewczyny, której ułożony świat wali się w gruzy w dniu wybuchu II wojny światowej.

Dzisiaj krótko, bo jutro do pracy:).
Pozdrawiam Wszystkich cieplutko, choć u mnie szaro, buro i deszczowo:)).
Małgosia.

niedziela, 28 maja 2017

Woreczki bieliźniane 5 +...

Znowu zaniedbałam bloga:(. Czas tak szybko płynie, że nie mogę zdążyć z niczym, a już z chwaleniem się co robię w szczególności:). U mnie dzieje się sporo, chwilami muszę pamiętać żeby zrobić zdjęcia i najczęściej cykam na ostatnią chwilę.
Na tapecie mam zaczętych kilka prac, ale zakończyć udało mi się kolejny woreczek, a nawet dwa:):






Wzorek dla "niegrzecznej" dziewczynki:)).





Rozmiar taki sam, jak poprzednie, żeby sporo się zmieściło.





Koroneczka i sznureczki z kordonka.





Mam nadzieję, że przyszła właścicielka będzie zadowolona:).
Pomyślałam sobie, do dużego woreczka przydałby się mały na drobiazgi, czy na awaryjne rzeczy w torebce:):





I powstało takie coś:)). Niedawno kupiłam jedwab wiskozowy i właśnie tutaj go wykorzystałam:





Od jakiegoś czasu zabierałam się za haftowanie monogramów i teraz nareszcie nadeszła ta pora:)





Może nie za wiele zmieści się w takim woreczku, ale przyjemnie mieć takie cudo w torebce (chwalę się).

W kwietniu choć troszeczkę udało mi się podłubać mój obrazek z domkiem, z sukcesem skończyłam kolejną kartkę :





Zastanawiałam się co dalej i postanowiłam zaszaleć w prawo:


Krzyżyk za krzyżykiem i coraz więcej widać na moim obrazku:)).


Kącik czytelniczy otwarty:





Czy wakacyjna miłość może przetrwać dłużej? W naszym przypadku tak, ponad trzydzieści lat jesteśmy razem, może nie dokładnie książkowo, ale intensywnie:))).





A który z nich jest łatwy?  To nie instrukcja obsługi, ale czyta się świetnie.

I jak w każdą niedzielę czas wracać na ziemię i przygotować się do nowego tygodnia:).
Pozdrawiam Wszystkich serdecznie:).
Małgosia.