Obserwatorzy

czwartek, 13 listopada 2014

Wolny dzień.

Co można robić w wolny dzień?
Większość z Was pewnie by odpowiedziała, że odpocząć, pomyśleć o sobie...
A może wręcz odwrotnie, dokończyć rozpoczęte prace, zakupy, sprzątanie, prasowanie, gary...
U mnie raczej to drugie, chciałabym ogarnąć wszystko, a tu i czasu mało i sił zabrakło, więc w ramach przerywnika postanowiłam pochwalić się skończonym "łaciakiem":


Zosia cierpliwie zniosła ubieranie, chociaż to jeszcze nie te temperatury żeby zamakutać się w takie ciepłe sweterki:).Fotki nie oddają tego co jest w rzeczywistości, a szkoda:(.
Kusiło mnie, żeby rękawy zrobić w paski, ale doszłam do wniosku, że chyba by była to lekka przesada i zostały łaciate:


Starałam się tak manewrować kolorami żeby się nie stykały na granicy tułowia z rękawami, ale nie do końca mi się to udało:


Jestem zadowolona, że udało mi się skończyć w miarę szybko ten sweterek, chociaż wykończenie zabrało mi sporo czasu, po takich wygibasach trochę nudno robiło mi się golf:



Bo to przecież tylko prawe i lewe oczka, aż do znudzenia:)).
Za to największa jazda była przy chowaniu nitek na lewej stronie, brr, nigdy więcej w takich ilościach:)):



Szok w oczach i pod palcami, ale jestem zadowolona, nie wygląda to tragicznie.
Udało mi się także skończyć pierwsze mitenki w tym roku:), następne czekają w kolejce:


Zdjęcia trochę kiepskie, bo robione późno w nocy, obiecałam właścicielce, że będą na 12 listopada i chciałam dotrzymać słowa:



A one pozowały na moim obrusiku, jak chciały:


Najważniejsze, że się spodobały i będą grzały zmarznięte łapki, jak przyjdą mrozy:).
Lada dzień zacznę następne...
Koniec dobroci wracam do rzeczywistości, żelazko się za mną stęskniło:).
Pozdrawiam wszystkich mnie odwiedzających cieplutko i wieczorowo:)).
Małgosia.

22 komentarze:

  1. Elegancki sweterek wyszedł, a i z mitenkami poszło Ci szybciutko.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, też mi się podoba:). Obiecałam, to musiałam zrobić mitenki na termin. Pozdrawiam serdecznie:). Małgosia.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję:), taki miał właśnie być. Pozdrawiam jesiennie:). Małgosia.

      Usuń
  3. Też chcę takiego "łaciatka" :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówisz masz:), a nazbierałaś już resztek włóczki? Pozdrawiam cieplutko:). Małgosia.

      Usuń
  4. Kiedyś babcia robiła nam takie "łatkowane" sweterki z resztek wełny :) Cudne wspomnienia przywołałaś! Ja to bym jednak na te "ogrzewacze łapek" się pokusiła, bo marznę niemiłosiernie, a one takie cudne :) A dnia wolnego to i u mnie nie ma. Nawet jak mąż zabiera synka np na podwórko, to pierwsza moja myśl "dobra to co najpierw" i bynajmniej nie chodzi tu o kawkę w fotelu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam słabość do sweterków z resztek, ale szaliki, kominy, czapki też są urocze:). Mitenki robi się w "między czasie" i można wykorzystać resztki włóczek. A kawka w fotelu też jest czasami potrzebna:). Pozdrawiam cieplutko:). Małgosia.

      Usuń
  5. Sweterek wyszedł Ci doskonały! Podobają mi się te kolorowe kwadraty :-)
    Mitenki doskonałe :-) Kolor i wzory - rewelacja.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:), staram się:). Pozdrawiam. Małgosia.

      Usuń
  6. Hej , Malgosiu gratuluję sweterka . Jak ja nie lubię chowania nitek , wręcz nienawidzę
    Nie dość że kwadraty w różnych kolorach to jeszcze rózne ściegi , więc nie dziwię się że robienie golfa to była nuda. Mitenki cudne !!! Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marysiu:), czasami taki natłok wzorów jest potrzebny, żeby docenić prostotę, a mitenki takie proste, bo nie miałam za dużo czasu:). Pozdrawiam serdecznie:). Małgosia.

      Usuń
  7. Ciekawy zestaw kolorystyczny w sweterku, kojarzy mi się z wiosną, na którą czekam z utęsknieniem :). Mitenek jeszcze nie wykonywałam.

    Gratulacje wygranego candy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory to nie do końca mój wybór, miałam tylko możliwość zastosowania wybranych wzorów. Mitenki to nic trudnego i efekt widać szybko. Z wygranej cieszę się bardzo:) Pozdrawiam:). Małgosia.

      Usuń
  8. wow! genialny ten sweterek! :O nie wspominając już o rękawiczkc. i pewnie bardzo cieplutkie ;) Mrrr ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:), na tę porę roku to tylko cieplutkie rękawiczki:). Pozdrawiam. Małgosia.

      Usuń
  9. Widzę, że wszystkie "druciary"dopadł szał mitenkowy. Przynajmniej szybko się je robi. Chociaż mnie ciągle przeszkadza kot....ale kotu nigdy głaskania nie odmawiam. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szał szałem, ale zapotrzebowanie na ciepełko zwycięża:). Ja mam dwie koty i dwie piesy i wszystkie pieszczochy, czasami nie mieścimy się na fotelu, ale gdy pańcia drutuje to można się tylko przytulać:)). Pozdrawiam cieplutko. Małgosia.

      Usuń
  10. Małgosiu w takim superowym sweterku to zadna zima Ci nic nie zrobi.Piekny i niespotykany,jak pieknie mozna wykorzystac resztki róznych welen.Gratuluje pomysła

    OdpowiedzUsuń
  11. Pomysłów u mnie wiele:), ostatnimi czasy zabrałam się za poduszki z resztek.Pozdrawiam:). Małgosia.

    OdpowiedzUsuń