Obserwatorzy

niedziela, 24 marca 2024

Zielono mi...☘️

 Marzec się kończy, a pogoda wcale nie wiosenna, rano przymrozek, a teraz +8 stopni, chciałoby się biegać w pantofelkach i lekkiej kurtce, a tu niespodzianka, coś ciepłego trzeba założyć 🤔.

Już dawno powstała zielona czapka, ale dopiero teraz mam okazję ją pokazać:


Resztek włóczek u mnie dostatek, więc powstała taka w zieleniach😁, baza to akryl, a reszta to cieniowana buckla z zawartością wełny i wyszła cieplutka czapusia:





Oczywiście Lucynka robiła za kontrol jakości i nadzorcę, więc praca posuwała się szybko😁:




Czapka już dawno otula zmarzniętą głowę, a ja już myślę o nowym sezonie, zaczęłam robić opaski, pierwsza w słusznym zielonym kolorze 🤣:


W międzyczasie czytam:


Okładka cukierkowa, ale zawartość bardzo poważna, relacje kobiet w rodzinie, wielkie i małe biznesy🤔. Treść bardzo na czasie, czyta się z zapartym tchem, to pierwszy tom, już czekam na kolejny.

Pozdrawiam cieplutko i serdecznie Wszystkich do mnie zaglądających, do miłego 👋😘❤️💚.

Małgosia.

 

2 komentarze:

  1. Fajna czapka, przyda się na zimne dni. Choć mogłaby pojawić się w końcu wiosna ;-), nie tylko ta kalendarzowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ❤️, czapek nigdy za wiele😁, wiosną, jak co roku przyjdzie kiedy będzie chciała🤔

      Usuń