Obserwatorzy

wtorek, 16 grudnia 2014

5.450g szczęścia:))

:)) nie, nie urodziłam dziecka:), nie zostałam babcią:), po prostu od czwartku mamy małą suczkę owczarka niemieckiego. Mąż stwierdził, że potrzebujemy dużego psa, więc im szybciej o tym pomyślimy, tym lepiej. Roztrząsaliśmy różne możliwości, młody pies ze schroniska? Nawet znaleźliśmy kilka takich psiaków, ale zawsze było pytanie, czy za akceptuje nowy przybysz zwierzaki, które mamy w domu, dwie kotki dachówki, które domagają się pieszczot i stareńka schorowana jamniczka też wymagająca sporo naszej uwagi. Myśleliśmy kilka dni i jednak decyzja, że szczeniak, nasze szybciej za akceptują malucha, a on od początku będzie miał towarzystwo.I tak znaleźliśmy naszą Kamisię:


Z takim imieniem już do nas przyszła, a raczej przyjechała, bo pojechaliśmy po nią, aż 80km. W drodze powrotnej zawitaliśmy do naszego Pana weterynarza i dlatego wiem ile nasz nowy domownik waży:). Już od pierwszego dnia pokazała kto tu rządzi, Lusia (starsza kotka) nockę spędziła na dworze, Frania (druga kotka) spała na szafie, tylko Gunia (jamniczka) obwąchała nowy nabytek i poczłapała leżeć na swoim foteliku. Pierwsza nocka była ciężka, bo to nowe miejsce, ale o poranku spacerek:


Lekko niewyraźne, bo Kamisia nie potrafi usiedzieć choć chwileczki na miejscu:), takie żywe sreberko:)).
W nowym otoczeniu radzi sobie , jak może, kocimi zabawkami też można się zająć:



Koty doszły do wniosku, że lepiej się nie zbliżać do tego puchatego, choć Kamisia lubi towarzystwo, w poprzednim domu było sporo zwierzątek, psy, koty, a nasze powoli muszą się oswoić.
Frania robi to bardzo delikatnie:


Na razie to się poprzyglądam, a później to zobaczymy:).
Mąż stwierdził,że Kamisia to będzie pies podwórkowy, ale jak na razie zaanektowała nasze łóżko małżeńskie:


Właśnie w tym miejscu najlepiej jej się drzemie po smacznym jedzonku:




Zwierzątko odpoczywa, więc ja mogę się pochwalić tym co udało mi się ostatnio skończyć:


Mitenki skończone i nawet noszone:)
Po trzech latach  wreszcie udało mi się dokończyć serwetki do witrynki:


W tej chwili czekają już tylko na wyłożenie je na miejsce docelowe:


Mam wolną sobotę, więc wezmę się za porządki przed ubieraniem choinki i zmienię serwetki na nowe.
Na dzisiaj to wszystko:)
Życzę wszystkim spokojnego wieczoru.
Pozdrawiam cieplutko:).
Małgosia.









32 komentarze:

  1. Piękna psinka. Gratuluję wyboru. Moja córka też ma pieska tej samej rasy. Mieszka oczywiście z nami w domu. Na początku było ciężko, teraz jest super.
    Ten jest taki słodziaśny. Tyle można go nauczyć.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamisia jest rozkoszna, ale okropna rozrabiara:), myślę,że z wiekiem troszeczkę wystopuje:). Pozdrawiam. Małgosia.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. A jaki przytulaśny:). Pozdrawiam cieplutko:). Małgosia.

      Usuń
  3. Wspaniały nowy członek rodziny :-) Jaka słodka :-)
    Mitenki rewelacyjne - śliczne kolory.
    Serwety cudne - piękny wzór - ślicznie będą zdobiły twoją witrynkę.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:). Pozdrawiam serdecznie. Małgosia.

      Usuń
  4. Psinka śliczna, jak na razie na podwórkowca się nie zapowiada :) Mitenki piękne i serwetki oczywiście również. Pozdrawiam, Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może, kiedyś? Na razie okupuje dom:). Pozdrawiam. Małgosia.

      Usuń
  5. śliczny psiak :) a co do psa podwórkowego to o moim poprzednim tak myśleliśmy a on całe życie spędził w domu jako kanapowiec :) niech zdrowo rośnie :) ciesz się póki jest mały bo będzie z niego kawał psa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamisia jest naszym piątym psem i tylko jeden był podwórkowcem, oczywiście na wolnym wybiegu:). Wiemy, że psinka urośnie sporo, ale na razie jest przytulakiem domowym:). Pozdrawiam serdecznie. Małgosia.

      Usuń
  6. Cudowna Kamisia, serwetki ekstra.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka sliczna slodzinka :-). I wyglada na bardzo milutka i mieciutką ;-). A serwetki przepiekne. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu:).Kamisia to mały pieszczoszek:). Pozdrawiam cieplutko:). Małgosia.

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dziękuję:). Pozdrawiam grudniowo:). Małgosia.

      Usuń
  9. Kamisia jest śliczna. Ostatnio mieliśmy też owczarka niemieckiego , niestety musieliśmy go uśpić. Przed owczarkiem były inne rasy ale stwierdziliśmy że owczarki są chyba najmądrzejszymi psami . Mitenki i serwetki super. Ja po kilku latach kończę hafty , aż płótno pożółkło. . Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Marysiu:). U mnie też sporo zaległości, ale mam nadziej, że wszystkie je zakończę:). Pozdrawiam przed świątecznie:). Małgosia.

      Usuń
  10. Ale urocza psinka! Moje koty to by suię chyba na mnie obraziły, jakbym zaprosiła do domu, coś takiego puchatego i szczekającego ;) Jak jakiś pies podbiega do naszej bramy, to od razu biegiem odganiają intruza :0
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze koty obchodzą Kamisię szerokim łukiem, ale w ramach przyjaźni psio-kociej wyjadają jej smakołyki z miski:). Pozdrawiam. Małgosia.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  11. Śliczny, uroczy i widać, że bardzo wesoły. Kotom się nie dziwię, wszystkie wolą święty spokój. Piękny wzór wybrałaś na serwetki, dobrze że je skończyłaś :)
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwilami nawet za wesoły:). Wzór piękny, ale jakoś robota mi nie szła. Leżą już na swoim miejscu i cieszą oczy. Pozdrawiam serdecznie. Małgosia.

      Usuń
  12. O boziu jaka cudowna psinka, aż by się chciało podrapać za uszkiem :)
    Sama mam w domu jeszcze szczeniaczka, choć już niedługo skończy 7 miesięcy, i wiem jaka to radość mieć w domi takiego malucha. Moje szczęście ma już 10kg i wciąż rośnie :) Ciekawe ile Wasze będzie mieć? Słodziak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasza ma 2 miesiące i wczorajsza waga to 6.800, Pan weterynarz obiecuje ok 45-50 kg docelowo, będzie co przytulać:). Pozdrawiam cieplutko. Małgosia.

      Usuń
  13. Pies podwórkowy - to chyba marzenia Twojego Pana M. Przecież widać gołym okiem, że on już ma Was w garści:) Chyba wyrośnie na wspaniałego kanapowca, który i spacerkiem nie pogardzi. Straszny słodziak:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po podwórku to ona będzie biegała, bo ma 12 arów wybiegu, ale reszta będzie kanapowa, Pan M. niech sobie pomarzy:). Pozdrawiam serdecznie. Małgosia.

      Usuń
  14. Słodki kochany psiaczek, na pewno będzie wiele radości ale nie łudziłabym się, że będzie podwórkowy myślę, że jednak domowy pieszczoch :)
    Pozdrawiam - Małgosia W.

    OdpowiedzUsuń